Shabby chic must have

Gdyby nie On wszędzie byłoby biało. Białe meble, ściany, dodatki. Z pomiędzy koronek wystawał by brudny róż, delikatna szarość, beż. Haftowane poduszki, obrusy, zazdrostka zdobiły by mój świat. 

Styl Shabby uwielbiam przez duże U. Lubuję się w starociach, bieli, pastelach. Obce mi są minimalistyczne wnętrza, skandynawska prostota.
Lubię mieć kontrolowany pierdolnik w durnostojkach. Zmieniam i aranżuję nowe wnętrza. Ciągle mi mało starych skrzynek, wiklinowych koszy, blaszanych tac i pater. Z chęcią wypełniłabym tym wszystkim przestrzeń między podłogą a sufitem. 

Przepychanki z mym Śmietankowym trwają. Toż to on też ma się dobrze czuć we wnętrzach, które zamieszkujemy. Marzę by w przedpokoju stanęły stare drzwi, obdrapana farba byłaby ich jedyną ozdobą. Myślę aby ściany ozdobić tysiącami ramek i haseł napisanych na starych deskach, w sypialni powiesić wielkie zdobione lustro w starej ramie.

Dobrze jest pomarzyć...


Małymi kroczkami spełniam moje zachcianki. Toż to ja też w tych naszych wnętrzach czuć się muszę dobrze:). Nie mogę się doczekać kolejnej wizyty na targu staroci.Pewnie dopiero wybierzemy się na wiosnę. Wyszukiwać będę starych kluczy, serwet, drucianych koszy. Do wiosny tak daleko jeszcze...

Z pomocą przyszły mi 

Sklep internetowy ze starociami. Choć uwielbiam chodzić i szperać, wyszukiwać na żywo, czuć klimat i zapach takiego żywego targu rupieci, w Ale mecyje znalazłam wiele przedmiotów z duszą, które mnie zachwyciły. Mam tekstylia, ozdoby świąteczne, rewelacyjny fotel (ale o nim później), oraz klatkę dla ptaków.

Od dawna klatka była moim produktem MUST HAVE w nowym domu.
(mina Śmietankowego męża-bezcenna). Wyszukiwałam pomysłów na aranżację, w głowie urodziło mi się tyle nowym wizji. Dziś razem z moim Cisiowym florystycznym Elfem zabrałyśmy się za pierwsze próby aranżacji mojego skarbu. 
Po stole podłodze fruwały kwiaty. Koronki i wstążki zdobiły stół.W liściach, tiulach i gałęziach mogłam przebierać. 

Wyszło typowe przesłodzone shabby- wyszło bosko!!!













Sabina Kobus-Śmietanka

Autorka bloga:
Śmietankowy Dom – DIY • Livestyle • Handmade • Rękodzieło

3 komentarze:

  1. Piękna klateczka. Ja dorobiłam się dwóch ;) i gdyby nie ON też w domu było by więcej koronek i tego i owego :) Pozdrawiam cieplutko. Kamila.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aleś mnie zainspirowała, mam podobną klatkę od niedawna i narazie poszukiwałam inspiracji co by w nią władować haha.. u mnie stoi smutno na razie sowa, ale kwiaty i koronki to jest to! Twoja przepięknie zaaranżowana, zazdraszczam wszystkich tych dekoracji, cudowne są, pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna aranżacja. Taka romantyczna i radosna. Biała okrągła klatka to moje marzenie :). Poki co mam jedną ściankę z prostokątnej i nie mam koncepcji jak ją wykorzystać :). Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń