Jak połączyć stare z nowym czyli konflikt małżeński

Od momentu wyboru projektu domu, poprzez wybór płytek, mebli oraz dodatków drę koty ze Śmietankowym mężem. Mamy inne gusta i dobrą decyzją byłoby zbudować dwa domy. Każdy by mieszkał w swoim, każdy by sobie urządził go po swojemu. Co jednak zrobić jeśli tak się nie da?
Muszę łączyć styl nowoczesny z vintage. Okropnie trudne zadanie.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam kuchnie
Sandrynki a potem jej parapet z cegieł 
zapragnęłam mieć kuchnię w starym stylu.

Plan był taki: zdobyć kredens po prababci, kanki, stereńkie taborety, półki i witrynki.  Wstawić zdobycze we wnękę która miała być kuchnią.
PLAN SIĘ POWIÓDŁ!!!
ZDOBYŁAM!!!

i TYLE.

Oczywiście wylądowaliśmy w salonie mebli kuchennych i zaprojektowano nam meble do zabudowy. Siedziałam na  spotkaniach z architektem jak na tureckim kazaniu. Miny strzelałam, kręciłam nosem.

Kiedy już wszystko zostało zamontowane, a "wszystko" w naszym wypadku i przy obecnych możliwościach finansowych to były tylko dolne szafki, wpadłam na pomysł.
Szafeczki, półeczki w stylu wiejskim zaczęły pojawiać się na gołych ścianach. Stare kanki, skrzynki i szufladki zdobiły nowy blat.
I tak z nowoczesnej zabudowy ukradłam trochę swojego stylu.

Był jednak jeden kącik w którym mi czegoś brakowało, a moja kolekcja dzbanków wówczas przestała się już mieścić w poprzednim miejscu.

Pomyślałam, że zwykła półka ze starej dechy dopełniła by moje wyobrażenie o tym skrawku mojej sielskiej/wiejskiej przestrzeni.


Taką półkę znalazłam u

Na ich stronie przeczytałam:
"W PaulBunyan® tworzymy meble na pokolenia wyłącznie z oryginalnego starego drewna. Stare drewno pozyskiwane jest z rozbiórki budynków mieszkalnych, a następnie pieczołowicie obrabiane przez naszych rzemieślników. Posiadanie unikalnych mebli ze starego drewna to nie tylko wyjątkowość cieszenia się jedynym egzemplarzem na świecie, ale również dbanie o ekologię."
PaulBunyan stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży mebli ze starego drewna, tym bardziej zapragnęłam aby ich dzieło zdobiło Śmietankowy dom. Gdy przyszła paczka oniemiałam. Nie sądziłam, że zwykłą półkę można zapakować w tak miły dla oka sposób. Zaskoczyła mnie pozytywnie faktura drewna i jego zapach. Zwróciłam uwagę, że drewno zabezpieczone jest olejem. Sama tak robię ze śmietankowymi domkami.
 Montaż okazał się łatwy.

 A ja jestem bardzo zadowolona z efektu.













Sabina Kobus-Śmietanka

Autorka bloga:
Śmietankowy Dom – DIY • Livestyle • Handmade • Rękodzieło

8 komentarzy:

  1. Pieknie wszystko polaczone:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nooo! bardzo fajnie wygląda ta półeczka :) i jak miło widzieć tyle siebie u Ciebie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Super się prezentuje ta półka 😊 dobrze że my z mężem mamy podobne gusta a raczej ja narzucam swój mężowi 😜 czekam na więcej Twojej kuchni

    OdpowiedzUsuń
  4. wszystkie stareńkie elementy dodają uroku i charakteru Waszej kuchni:)
    pozdrowienia z Przytulnego

    OdpowiedzUsuń
  5. Połączenie „starych” (teraz nazywa się to chyba vintage?), rzeczy z naturalnym drewnem zawsze bardzo mi się podobało. Szczególnie dobrze wygląda to w połączeniu z białymi kolorami (nazwijmy to skandynawskim) :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna półka i przede wszystkim również kolekcja dzbanków na niej :) My z mężem na szczęście mamy podobny gust. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się ta szufladka, w której poukładane są rzeczy jak w domku dla lalek:-) to takie słodkie:-) ładnie:-)

    OdpowiedzUsuń