Takie miejsce...

W Śmietankowym domu będzie takie miejsce, gdzie będzie działa się MAGIA.

Świntuchy i romantycy już pomyśleli o sypialni!
Zmartwię Was nie będzie scen łóżkowych.
 Nie będzie to również kuchnia, bo choć gotować lubię,magią tego nie nazwę. Łazienka o tak, to będzie dopiero "stylówa", ale dziś również nie chodzi o nią.

Do zaczarowanego miejsca pełnego drewna, tkanin, farb, książek, starych mebli i przedmiotów wchodzić się będzie po kilkunastu schodach. Od razu po wejściu zobaczyć będzie można długi stół przy oknie. Stół z  mnóstwem przydatnych przedmiotów. Blat będą zdobić słoiki z pędzlami. W różnych rozmiarach skrzynkach, szufladach i pudełkach , starannie posegregowane będą moje największe skarby. Wreszcie gałki meblowe, scrabki, wstążki, guziki, naklejki, papiery,  będę miały swoje miejsce. W kolorowych segregatorach tematycznie ułożę serwetki do decoupage. 

Gdy już ogarniecie wzrokiem skarby mojego stołu, odwrócicie się i oczy przetrzecie ze zdziwienie. Za wami 90 m kw poddasza.

 WSZYSTKO MOJE

Po prawej stronie będą stały odnowione meble. Komody, stoliczki, szafeczki. Każda rzecz w innym kolorze z innym dekorem, przyciągać będzie Wasz wzrok. Po Prawej stronie będą regały, a na ich półkach kolejne przedmioty. To będziecie mogli dostać prawdziwego oczopląsu. Tu różana herbaciarka, tam lawendowa taca, tuż obok pastelowe szufladki i skrzyneczki. 
Potem znów stół,a przy nim krzeseł tuzin. A po co to? Zapytacie.
Może zdradzę Wam tą tajemnicę, może szepnę Wam na ucho o kolejnych planach, może...

Na samym końcu wielka biała płachta, statywy, lampy. Oczy będziecie mrużyć gdy je zapalę. 

Co to za miejsce, pełne marzeń, kreatywnych myśli, cudów i dziwów.

Odwrócicie się, wasz wzrok zatrzyma się jeszcze raz na blacie. Coś kolorowego nie daje Wam spokoju. Podejdziecie bliżej. Litery zaczną układać się w słowa, a obrazki staną się bardziej widoczne. To plakaty, cała ich masa, a na nich informacja

PRACOWNIA ARTYSTYCZNA "ŚMIETANKOWY DOM" OTWARTA OD 10-18h

Schodzę po drabinie, bo schodów jeszcze nie ma, rozmywają się kolory, meble, pędzle wypadają ze słoików. Pęka bańka mydlana moich marzeń. Ale uśmiecham się, bo wiem, że mimo tego, że wiatr po owej pracowni teraz hula, za jakiś czas będę świętować otwarcie.

Ponieważ nie mogę Wam dziś zilustrować moich magicznych wnętrz. Zapraszam do innej pracowni. Do GRACIARNI Was zapraszam. Tam to dopiero czary się dzieją, wióry lecą, unosi się zapach drewna.

W Graciarni zagościły też ku ozdobie moje domki.




Sabina Kobus-Śmietanka

Autorka bloga:
Śmietankowy Dom – DIY • Livestyle • Handmade • Rękodzieło

3 komentarze:

  1. To będzie cudowne miejsce. A drabina jest nawet bardziej magiczna od schodów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawdziwe magiczne miejsce :) i niech zawsze tętni życiem i kreatywnością! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czarujesz słowami, aż poczułam, jakbym tam była, nawet zapach drewna i farb poczułam, te kolory, te zapachy, te wszystkie szpargały, to marzenie nie jednej osoby, ale cóż kiedy nie ma się co się lubi to się lubi co się ma, ja mam wymarzony, magiczny ogródek, tego pragnęłam jak nie wiem co, no bo zawsze mogę wyjść na zieloną trawkę, wypić kawkę, poczytać, poblogować, to jest mój magiczny zakątek, a Twój pracownia, tam będziesz odpływać hen daleko, tam Twoje marzenia nbiorą pędu, będziesz brnęła do przodu i poczujesz, jak rosną Ci skrzydła, żeby polecieć w krainy, których jeszcze nigdy nie widziałaś, bo to będzie Twoje królestwo i tylko Twoje :-) Czasami marzenia się spełniają ;-) A co do pomysłów, to komu jak komu, ale Tobie ich nigdy nie zabraknie, więc będzie co robić, a jak już teraz masz odbiorców, to i w przyszłości będzie ich więcej.Twoje dzieła małe i duże są warte najcięższych pieniędzy.Życzę Ci kope zamówień i dużej reklamy świetlnej ;-)

    OdpowiedzUsuń