Nie myślcie sobie...

Nie myślcie sobie, że się już wprowadziłam i nic Wam nie powiedziałam. Niech Wam się nie wydaje, że jeśli widać podłogę, to jest już wszystko. Niech Was nie zwiedzie równa ściana w odcieniach szarości-to nie farba to tylko tynk który schnie. Generalnie chodzi o to, że kolejny raz nie wytrzymałam i zaczęłam aranżować kawałek podłogi w Śmietankowym domu.

Decydując się na śmietankową firmę, nie miałam pojęcia że będę działać wielobiegunowo. Nie sądziłam, że aranżowanie przestrzeni wciągnie mnie na tyle, że będę chciała zmieniać codziennie ustawienie duperelek i ziół na parapecie.
Coraz częściej łapie się też na tym, że kupuję zamawiam, wynajduję w lumpeksach rzeczy, które będą dodatkami w moim domu. Zupełnie mi to nie przeszkadza, że nie są kupione jeszcze sedesy i kafelki do kuchni...ba..elektryka nie skończona. Z lubością przywożę świeczniki, wazony i skrzynie na budowę. Mina śmietankowego męża-bezcenna. Puka się tylko w głowę, bo na nerwy chyba już nie ma siły i wnosi wszystko na strych (do mojej przyszłej pracowni nieee?)

Po raz kolejny chcę przeskoczyć ten nudny etap montażu. Chcę wejść z poduszkami i układać je na kanapie, chcę do wazonu wkładać kwiaty z targu i szykować sobotnie śniadanie. Na prawdę temat wkuwania stelażu kibla nie fascynuje mnie, a wybieranie bramy garażowej chciałabym powiedzieć że mam w nosie, ale mąż się obrazi.

W ten weekend poszalałam. Przygotowywałam wojskową skrzynię dla klientki a że mam jeszcze 2 takie w garażu, chciałam zobaczyć jak by się prezentowała pod schodami. Poprosiłam Śmietankowego o pomoc w targaniu jej. Postawiliśmy ją w miejscu gdzie kiedyś będą schody i...zaparło mi dech. Chciałam natychmiast 1.malować własną skrzynię 2.wprowadzać się 3.biec po polne kwiaty. Zrealizowałam tylko to ostatnie.

Sami zobaczcie. 









Sabina Kobus-Śmietanka

Autorka bloga:
Śmietankowy Dom – DIY • Livestyle • Handmade • Rękodzieło

15 komentarzy:

  1. cuuudooooownnnnnaaaa!!!! skrzynia boska, przegenialna, aż Ci zazdroszczę, że masz takowe dwie :)
    i te polne wiechcie, musze też sobie nazbierać hahaha :)matko jedyna, w sierpniu poszalejemy....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to się na ten szaber opuszczonych chatek najbardziej cieszę...no i na kawę na ganku z Tobą my love..:)))

      Usuń
  2. No pięknie się prezentuje , ten Twój kawałek podłogi a tej skrzyni nie sprzedawaj :))) Czad!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrzynia sprzedana, ale sobie też taką zrobię, na taras. Tylko moja będzie miętowa, mam bzika na punkcie tego kolory:).
      Szykuj swoją.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dzięki Aga:) Jutro się u Ciebie podszkolę z nowych farb i technik!

      Usuń
  4. No bo urządzanie i aranżowanie własnej wymarzonej przestrzeni jest takie fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudna skrzynia,bardzo , co do aranzacji tez nie mogę się doczekać, zeby zobaczyc co i jak zrobisz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie mi miło Edytko. To dodaje skrzydeł jak ktoś śledzi to co robię i ma tak jak ja z tego fun. Dziękuję CI.

      Usuń
  6. Szukałam skrzyni wojskowej na balkon żeby zrobić z niej siedzisko. Ale udało mi się znaleść tylko małe, za małe na siedzisko. Robiąc porządki na balkonie wpadłam na inny pomysł i wykorzystałam to co na nim miałam - koryto drewniane. Jak mi się troche roślinność rozrośnie to się pochwalę. Też tak mam że kupuję na starociach meble i inne pierdoły bo się w nowym domu przydadzą :) Twoja skrzynia cudna i te polne kwiaty:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję. Z przyjemnością zobaczę co Ty zdziałałaś.

    OdpowiedzUsuń
  8. No boska skrzynia. Taką bym sobie przywłszczyła:)

    OdpowiedzUsuń