Rypcium Pypcium.

Zasnęłam tak nagle....kiedy otworzyłam oczy, za mgłą coś przybierało kształty, szumy i pikania dochodziły do moich uszu, powoli wracała świadomość, przerażająca suchość w ustach nie dawała się skupić na niczym prócz pragnienia. Nagle jakby ktoś mi patelnią w łepetynę przydzwonił - NIE MAM BRZUCHA!!!!CIĄŻOWEGO!

Wyjęli Cię Śmietaneczko trzy miesiące za wcześnie. Uratowali życie Tobie i mi. Dziś jesteśmy razem. Obie zdrowe. 

W nocy wołasz mnie, ściemniasz że nie możesz się przykryć a wiem, że sprawdzasz czy po prostu jestem. Idę taka ledwo kojarząca i przykrywam Cię. Głaszczę i szepczę do ucha, abyś przyszła do mnie jak będzie już jasno. Przeklęty słoneczny wrzesień i w wschody słońca, biegniesz o 5.30 ze swojego pokoju. Włazisz pod kołdrę, jesteś taka cieplutka. Mam ochotę się poprzytulasz. Całujesz mnie w nos i mówisz 
"Mamooo zjobiś Zuzi Kakałkooo".

Idę robię kakałko, potem placki z jabłkiem. Idziemy wybierać strój do przedszkola. Tak jesteś przedszkolakiem już 3 tydzień. Ustaleń porannych nie ma końca. Dwa kucyki czy warkocz? Tosty, płatki, placki czy kanapkę? Gdzie osiołek? Gdzie tata? Gdzie Pufcio? Pytań masz od rana miliony.

Wreszcie wychodzimy. Podskakujemy, biegniemy, krzyczymy Rypcium Pypcium.
Jesteś dzielniakiem, machasz mi i lecisz do dzieci.
Mijają godziny. Choć rano chcę Cię odprowadzić i zająć się pracą po 2 godzinach już zerkam na zegarek. Czasem nie mogę sobie znaleźć miejsca bez Ciebie. Czasem odbieram Cię wcześniej niż ustawa przewiduje. 

Wracamy, ZAWSZE masz dla mnie rysunki. Zbierasz je w przedszkolnej szufladce z osiołkiem. Znaczek masz wprost idealny uparciuchu!

Uwielbiamy czytać razem książki. Raz czytasz Ty raz ja. Czasem tylko przeglądamy obrazki. W gotowaniu też jesteś dobra. Zawsze chcesz mnie wyręczyć- kiedyś to docenię. 

Nie lubisz sprzątać, iść po coś, szukać czegoś. Jesteś przekonana królowo że masz służącą. Jak sama siebie nazywasz jesteś przebrzydłą łobuziarą. 
Dziś Ci przytaknę. Niezły cyrk był przed spaniem.

Nie lubisz się myć,ubierać i czesać. Nie lubisz owoców, sera białego i ziemniaków. Non stop śpiewasz!!!
Hitem ostatnich dni jest:

" bransoooleteeeek pełno maś, zaczaruję ciały świaaat...zostań dziś moooją psijaciółką, czeka naaas przygód wiele"

Rewelacja. Szkoda, że i mi to wpada w ucho i nucę to przy zakupach w Biedrze.

Nie wiem czy masz chłopaka ale dzisiejsza reakcja na Bartusia była niepokojąca. Czy powinnam zagłębić się w temat?

Wieczorny rytuał. Czytanie i ploteczki. Rozmawiamy o minionym dniu, planujemy kolejny. Zabierasz mi kołdrę notorycznie. Nagle wszystko gubisz. Cała rodzina szuka osiołka i kocyka. Nagle jesteś głodna i spragniona. 

I znów "Mamooo przykryj mnie", i idę
taka ledwo kojarząca i przykrywam Cię. Głaszczę i szepczę do ucha, abyś przyszła do mnie jak będzie już jasno...

Zuzanko, piszę to i wyje jak głupia.Dziś są Twoje trzecie urodziny.
Wszystkiego Najlepszego.


A tak robiłyśmy wczoraj urodzinowe ciasteczka do przedszkola i mimo że wakacje się skończyły ponaklejałyśmy tatuaże od


15% rabatu na zakupy w TUTATU  na hasło

Zuza









 

Sabina Kobus-Śmietanka

Autorka bloga:
Śmietankowy Dom – DIY • Livestyle • Handmade • Rękodzieło

6 komentarzy:

  1. Piękne - życiowe i chwyta za serce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też się poryczalam 😃 za tydzień moja Zuzia ma 3 urodzinki,Czas zasuwa nieubłaganie, kiedy to minęło?? Jeszcze raz sto lat dla Zuzi i duuuzo zdrówka pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja patrzę czasem na moje cztery "łobuziary", które jeszcze nie tak dawno biegały za mną z rana z nieśmiertelnym "Mamooo zrób mi kanapkę" i myślę jak to szybko minęło. Przecież teraz połowa składu to już nie dzieci a młode kobiety!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego najlepszego dla córci, dla tej Twojej dużej Łobuziary :) Pięknie napisane!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie napisane! :-) A część rytuałów - wypisz wymaluj - jest i z naszego życia wzięta. Wszystkiego dobrego dla Was obu! :-)

    OdpowiedzUsuń