Nie lubię różowego. Lubię kwiatowe wzory.

Witajcie.
Chciałabym Wam powiedzieć, że nie lubię koloru różowego. Patrząc na zdjęcie moich sukienek pewnie zdębiejecie.

Wybrałam trzy moje ulubione sukienki. Uwierzcie, że większość z pozostałych też ma róż. Mam też jasno różowe trzy sweterki i różowy top, mam  bluzeczki w różowe paseczki oraz brudno różową koszulę.

Bo ja nie lubię różowego, ale tylko w dziecięcych wnętrzach!

Nie lubię różowych mebelków, kocyków, misiów, poduszek, domków dla lalek. Nie lubię różowego przesytu.

Do napisania tego tekstu natchnęła mnie Agnieszka Happy place która na swoim blogu napisała post o różowych meblach w pokoju dziewczynki.

Różowy to bardzo ładny kolor, jeśli chodzi o ubrania. Bardzo dobrze się czuję zarówno w pudrowych różach jak i w mocnych amarantach czy fuksjach. Róż w pokoju małej dziewczynki (mam tu na myśli pokoje przesadnie różowe, gdzie różowe jest wszystko od dywanu po meble) przywołują mi na myśl tylko plastikowy, sztuczny świat Barbi. A Śmietankowa plastiku nie lubi, tylko drewno, ale to już wiecie. 
Zaproszę Was do Happy Place. Zerknijcie jak Agnieszka zgrabnie wplotła w swoją stylizację różowego pokoju, granatowe dodatki co pozwoliło mi na kliknięcie LUBIĘ TO :)

To, że lubię pastele możecie przeczytać TUTAJ.

Ostatnio natomiast zwariowałam na punkcie wzorów kwiatowych, może to nadchodząca wiosna tak na mnie wpływa. Buszuję często w lumpeksach w poszukiwaniu materiałów, które przydadzą się do aranżacji Śmietankowego Domu. W planach są zasłonki do otwartych szafek i zabudów, zazdrostka na okno kuchenne, poszewki na poduszki. Przekornie wszystko ostatnio w różowe kwiaty. Sami zobaczcie.

Moim ostatnim znaleziskiem jest Śmietaneczkowa sukienka. Mam nadzieję, że do wiosny nie będzie za mała. Jest w starodawnym stylu, taka shabby jak lubię. Już wyobrażam sobie jak ona w niej wygląda, jak ma na nogach białe trzewiki, kokardkę we włosach i maszerujemy za rękę na Stare Miasto na lody.


Również w lumpeksie znalazłam narzutę, która jest tłem  poniższego zdjęcia.W Śmietankowym Domu zrobię z niej poszewki na poduszki. Mam plan całą ławę na taras przyozdobić poduchami. (Muszę Wam  pokazać tą ławę jest ogromna i bardzo stara).



Co Wy na to? Lubicie kwiatowe wzory? Lubicie róż we wnętrzach?

Sabina Kobus-Śmietanka

Autorka bloga:
Śmietankowy Dom – DIY • Livestyle • Handmade • Rękodzieło

20 komentarzy:

  1. Ja uwielbiam szarości :) i pokój mojej córeczki jest skąpanej w szarym z dodatkami... różu właśnie. Uwielbiam to polaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmietaneczkowy pokój, nasza sypialnia i salon będą w Twoich kolorach. Kwaitki bratki i stokrotki raczej w mojej pracowni i na tarasie. Już widzę minę Śmietankowego na te moje kwiatowe pomysły:)

      Usuń
  2. lubię to :)
    nie za dużo, ale kwiatuszkowe wzory są śliczne!
    sukienka Młodej to strzał w 10tkę!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sukienka dla Młodej bomba! :-) Pozostałe łupy też świetne - Ty to masz oko! Faktycznie patrząc na Twoją garderobę ciężko stwierdzić, że nie lubisz różowego :P Motyw kwiatowy zawsze na czasie, już widzę te zasłonki w łazience.. Dzięki Ci za miłe słowa, ściskam mocno i ciepło! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam ciuchlandy. Głównie kupuję tam tekstylia i ubranka dla Zu. Jeśli chodzi o zasłonki do łazienki to te chyba za bardzo intensywny kolor mają, muszę poszukać coś bardziej pastelowego. Buziaki

      Usuń
  4. Nasz Natalkowy pokoik będzie miał troszkę pudrowego różu , ale jednak biel będzie dominować :)i drewno :))) Doczekać się nie mogę , łóżko już pomalowałam a w niedziele jedziemy po szafę ,kilkadziesiąt lat już ma ,mam jednak cichą nadzieję że i u nas trochę postoi . Skarb w tej taniej odzieży znalazłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tam zakup szafy, owocny? Chętnie obejrzę kilka fotek kiedy pokoik Natalki będzie już gotowy. Co do staroci-Zu będzie miała stareńką ławkę szkolną w pokoju:).buziaki

      Usuń
  5. Lubię pastelowy róż na ubraniach (może dlatego, że jestem blondynką i raczej podkreśla to, co ma podkreślić). Nie znoszę krzykliwych kolorów, tzn. trzeba "wiedzieć" gdzie i kiedy je ulokować:)W sumie pomaga mi w tym moja córeczka, która zwyczajnie lubi różowy kolor, ale mimo wszystko nie pała do niego miłością totalną. Dlatego ma wiele ubranek w różnych kolorach, nawet tych "chłopięcych". Swoją droga trochę śmiać mi się chce, bo sypialnie miałam mieć szara z białymi meblami. A wiesz na czym stanęło? Ostatecznie będzie to kolor delikatnego różu magnolii (taki ni to biały ni różowy właśnie)z siwym łózkiem. A za łożkiem tapeta (w biało różowe paski). Jak ją zobaczyliśmy z mężem, to zakochaliśmy się totalnie! I wizja szarej sypialni poszła w niepamięć. Zobaczymy co z tego wyjdzie, bo jutro mój "M" maluje sypialnie. P.s. A sukieneczka cudowna, prawdziwa perełka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podeślij fotki pokoiku, jak będzie gotowy. Ciekawa jestem. Czasem jest tak, że coś masz w głowie tzw.:wizję a potem idziesz do sklepu wpada coś w oko i plany się zmieniają. Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  6. Podobają mi się kwiatowe wzory i róż we wnętrzach ale tak jak piszesz- nie w przesycie no i nie do każdego wnętrza pasują -zarówno kwiaty jak i róż ;p Lubię połączenie szarości w delikatnym różem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również lubię połączenie szarego z jasnym różem. Szarych ubrań też mam bardzo dużo. Śmietankowy mąż się śmieje: "kupiłam sukienkę w lumpeksie" on"znooowu szarą????" hahaha. pozdrawiam

      Usuń
  7. Kiedyś moja blogowa przyjaciółka Holly nazwała mnie różowa Marilyn i ja się z tym stwierdzeniem w 100% zgodzę.Mam bzika na punkcie różowego, uwielbiam różowe dodatki, poduszki, pledy, narzuty, osłonki na doniczkę itp.W ubiorze również gości różowy.Sama się dziwię, dlaczego tak bardzo podoba mi się ten kolor?Nie tak dawno czułam miętę do czerwonego, a tu taka zmiana.Uwielbiam też kwiatowe wzory, w szczególności róże.Mam spore zbiory dodatków do kuchni właśnie w różyczki.Nic na to nie poradzę, że ten motyw tak mi się podoba.Twoje zdobycze także mi się podobają, a sukienusia jest cudna!Ściskam serdecznie :-)
    Różowa Marilyn ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już parę razy podejmowałam próbę znalezienia Twojego bloga. Bo masz prawda? Nie znalazłam. Nazywa się pewnie inaczej niż MARLYN :). Koniecznie podeślij mi linka! Pewnie znajdę tam mnóstwo inspiracji do Śmietankowego Domu. pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
    2. Zapraszam serdecznie :-) http://domzmoichmarzen.blogspot.com/

      Usuń
  8. Lubię kwiatowe wzory tego typu, upolowałaś bardzo ciekawe rzeczy :) Za różem we wnętrzach nie przepadam, za to w ubraniach - tak, właśnie fuksję czy pudrowy róż, który jest bardzo elegancki ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pudrowy róż lubię w weselnych stylizacjach. Często latam tak właśnie się ubieram na ważne uroczystości. Skóra jest opalona, fajnie się to wtedy komponuje. Masz jakąś kolekcję sukienek w tym kolorze?

      Usuń
  9. Kochan, ta sukienusia w różyczki to strzał w dziesiątkę. Cudna jest. Pozdrawiam cieplutko Kaśka z http://nostalgicznyzakatek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idę patrzeć do Ciebie, choć nie raz już byłam:).

      Usuń
  10. Sabinko piękną masz tę stronę internetową i w świetny sposób prowadzisz swój blog.
    Zaglądam tu, aby ukoić swój nastrój i nabrać pozytywnej energii. Jesteś niesamowita i po prostu cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój stosunek do różu już znasz :) Moja córcia marzyła o różowym pokoju...ale powiedziałam NIE. Bo chciała różowe ściany. I łóżko w kształcie chmurek różowe...dziś przed opublikowaniem mojego postu o różu - zapytałam jej z przekąsem "jaki jest Twój ulubiony kolor" ? Byłam pewna, że różowy, jak każda dziewczynka...a ona mówi "biały"...masakra :)

    OdpowiedzUsuń